ha, miałam dzisiaj prawdziwą ucztę. 2 filmy z moją ulubioną aktorką: Samotność w Seattle i Francuski pocałunek. Świetna rozrywka coś jak remik, chińczyk, domino i kości w jednym kielichu dobrego czerwonego wina. :D
"Goło i wesoło"
byłam w teatrze "Bajka" i było i wesoło i goło. Obsada całkiem fajna: Pazura Radosław, Paweł Królikowski i ten noo "Cegiełka" (jeśli wiecie o kim mówię). Nasza, teatralna, wersja pokazała kilka świetnych (jak na 'amatorów') układów tanecznych - solowych oraz super układ taneczny grupowy. Sztuka wybitnie rozrywkowa, bez żadnych analiz i przemian psychologicznych. Tego więcej było w filmowej wersji zrobionej przez brytyjczyków. Uważam, że świetnej właśnie poprzez ukazanie psychologicznej przemiany bohaterów.
Polecam jako świetną mass-rozrywkę :D
https://www.youtube.com/watch?v=82oC517SaHE
http://www.teatrbajka.pl/repertuar/golo_i_wesolo
Mike & The Mechanics
Przypomniałam sobie dzisiaj ich piosenki i chciałabym jedną polecić: fajna muza, fajny tekst
https://www.youtube.com/watch?v=uGDA0Hecw1k
Powiedz to głośno, powiedz wyraźnie
Usłyszysz to tak tak jak s_ł_u_c_h_a_s_z
Jest za późno gdy umieramy
Aby przyznać, że nie widzimy, patrząc sobie w oczy
Może weźmy telefon i pogadajmy ze "staruszkami".
Kreatywność...
...bardzo modne słowo, ale rzadko realizowane w rzeczywistości zawodowej, wśród mało elastycznych i szablonowo pracujących ludzi (bo za mało mi płacą, bo to nie moja sprawa, -"Ja zajmuję się ulicami na "A" a Pan mieszka na Białobrzeskiej. Proszę do koleżanki" - mamy mnóstwo 'istotnych' powodów). I kolejny powód dla którego tracimy resztki naszej wielkiej ochoty bycia kreatywnym (choćby w pracy) - rozmydlamy się w błogiej konstatacji tegoż zagadnienia miast przejść do konkretnych działań - mówiąc wprost; więcej o tym gadamy niż cokolwiek robimy. Wolimy deklaracje i dyskusje "na temat" niż działanie. Piszę to wszystko może z lekkim przekąsem ale przede wszystkim szczerym żalem, sama starając się być kreatywną (może to zbyt śmiałe stwierdzenie, ale aktywną - na pewno). Wdrażając nowy program komputerowy (beznadziejny zresztą) zauważyłam pewną prawidłowość-etapowość (i to jest prawda)chociaż nie ja to wymyśliłam:
ETAP 1 - euforia
ETAP 2 - panika
ETAP 3 - szukanie winnych
ETAP 4 - karanie niewinnych
ETAP 5 - nagradzanie niezaangażowanych
Dodam tylko, że nie odebrało mi to chęci do dalszej aktywności zawodowej, bo ja taka trochę wczorajsza jestem.
Ale jazda....
była. Córa namówiła mnie dzisiaj na teatr. No i pojechałam. Czemu to takie wydarzenie? Bo od czasu egzaminu na prawo jazdy (2 lata temu) jeździłam może ze 3 razy. Ale latorośl wsiadła mi na ambicję, więc powiedziałam sobie: - Co? Ja nie potrafię? No a po co ja zrobiłam to prawko? Tylko żeby awaryjnie jeździć? Zaraz Jej pokażę! No i pokazałam. Kurde, jestem z siebie naprawdę dumna. To nie jest jakaś pipidówa, w stolicy nie jeździ się jak we Wólce czy innym Pcimiu. Pora była dość sprzyjająca, wieczór. Ale te przebudowy, ehhh.
Teraz o teatrze. Byłam po raz pierwszy w Fabryce Trzciny. Super miejsce na Pradze - loft, zaadaptowany po jakichś halach przemysłowych. Jedno z tych co to teraz jak grzyby po deszczu wyrastają na galerie, puby i teatry. Teatr Praga przywitał nas jabłkami i kartkami pocztowymi (pytając: "Kiedy ostatni raz wysłałeś komuś kartkę?"). Napisałyśmy razem z Anką 5 i wysłałyśmy za darmochę - świetna reklama, rozejdzie się w świat. Sztuka - premiera "Jaskoniowiec" - to monolog Łukasza Lewandowskiego. Świetna ekspresja, świetny tekst - uśmiałam się po kokardy. Krótko mówiąc chodzi o relacje damsko-męskie. To, że "Są dwie płcie: Kobiety i dupki" to już zapewne wiecie (cytat, of coz) :D A reszty dowiecie się od Łukasza jak pójdziecie go posłuchać. Dwie godziny mijają nie wiadomo kiedy.
Jeszcze 2 cytaty: Kochanie, gdyby nie Ty, bylibyśmy idealną parą. i upragniony tekst od nowopoznanej kobiety: Kochanie, tu jest tak drogo. Chodźmy do mnie. (hehehe ja bym nie powiedziała, hihihihi).
Polecam - świetna zabawa
http://www.teatrpraga.pl/strona_glowna.html