irenazgornej

Rejestracja: 2014-04-23
Nie idź za mną, bo nie umiem prowadzić. Nie idź przede mną, bo mogę za Tobą nie nadążyć. Idź obok mnie i bądź moim przyjacielem.
Punkty62Więcej
Do utrzymania poziomu: 
Ilość potrzebnych punktów: 138
Ostatnia gra

Więc co zrobisz z danym Ci czasem? Ile jest dla Ciebie wart?I jak go wykorzystasz?

2019-04-02       

Wyobraź sobie, że zdobyłaś nagrodę w konkursie: Każdego ranka na Twoim koncie pojawi się 86 400 zł. Nagroda ta ma jednak określone zasady, tak jak w każdej grze. Pierwsza zasada jest taka, że wszystko to, czego nie wydasz w ciągu dnia, będzie Ci zabrane, nie możesz także przelać pieniędzy na inne konto. Druga zasada jest taka, że bank może zakończyć grę bez ostrzeżenia, w każdej chwili może powiedzieć: to koniec i zamknąć konto bez oferowania nowego. Co byś zrobiła? Zakładam, że kupiłabyś wszystko, czego pragniesz, nie tylko sobie, ale także bliskim Ci osobom, starałabyś się wydać kwotę do ostatniego grosza. Ta gra jest prawdziwa i każdy z nas ma takie magiczne konto, tyle tylko, że nie pamiętamy o nim. Tym magicznym kontem jest czas. Codziennie rano budząc się, dostajemy 86 400 sekund do przeżycia, i zasypiając, tracimy je bezpowrotnie. To, czego nie przeżyłyśmy, po prostu znika... Wczoraj jest nie do odrobienia... Każdego ranka od nowa dostajemy 86 400 sekund, ale także każdego dnia bank bez ostrzeżenia może przestać nam ten czas dawać. Więc co zrobisz z danym Ci czasem? Ile jest dla Ciebie wart?I jak go wykorzystasz?

Rozprawa o wstydzie.

2019-03-08       

Kobieta jako istota bardziej złożona 
odczuwa wstyd pięć razy w życiu, 
natomiast mężczyzna wstydzi się tylko dwa razy. 

Tak więc kobieta odczuwa wstyd: 
pierwszy raz, jak robi to pierwszy raz, 
drugi raz, jak robi to pierwszy raz ze swoim mężem, 
trzeci raz, jak pierwszy raz zdradza swojego męża, 
czwarty raz, jak pierwszy raz bierze za to pieniądze, 
i piąty raz, jak pierwszy raz musi za to płacić. 

No a mężczyzna jak stwierdzono - istota mniej złożona 
wstydzi się tylko: 
pierwszy raz, jak nie może drugi raz 
i drugi raz, jak nie może pierwszy raz. 






Morał prosty mnie się nasuwa: jak najmniej się wstydźmy Panie i Panowie 
a wyjdzie nam to na zdrowie !!! 

Współczesna bajka o złotej rybce (z morałem)...

2019-02-24       

Złowił złotą rybkę pewien gościu młody, 
z haczyka odczepił, w wiadro nalał wody 
i biegiem do domu z rybką w wiadrze pędzi, 
spogląda na boki, by jej kto nie zwędził. 

W domu już od progu wrzeszczy jak szalony - 
będziemy bogaci, złowiłem miliony! 
Żona co akurat pierogi lepiła 
zdziwione spojrzenie w wiaderko wlepiła. 

Patrzy, a tam rybka pływa cała złota, 
pierogi rzuciła, przegoniła kota 
i siadła na stołku głupia ze zdziwienia, 
by z chłopem wymyślić dla rybki życzenia. 

Dla mnie auto, mąż mówi, wielkie z full wypasem, 
a coś ty! dom lepiej, pomyśl chłopie czasem, 
dla mnie butik z ciuchami(zzielenieje Gienia!),
no i konto w Szwajcarii, to już trzy życzenia! 

Chłop się zatrząsł ze złości - czyś ty oszalała, 
ja złowiłem i ona mnie będzie słuchała! 
Ja chcę auto i warsztat i pub se otworzę, 
milcz kobieto, nie pyskuj, no bo ci przyłożę! 

I tak się nad wiadrem zajadle kłócili, 
że sąsiedzi gdzie trzeba wzięli zadzwonili. 
Policja wiaderko wraz z rybką zabrała.. 
i tak by się skończyła ta historia cała.. 

Lecz nazajutrz w lokalnej gazecie pisało, 
że komendant policji rzucił pracę stałą, 
kupił dom na Seszelach i wyemigrował.. 
chłop co złowił, przeczytał..ze złości zwariował.. 

Baba wędki kupiła, nad rzekę pognała, 
siedzi i czeka cudu, w rezygnacji cała... 

Morał z bajki jest chyba bardzo oczywisty - 
choćbyś chłopie ze swą babą zgadzał się we wszystkim, 
jeśli chodzi natomiast o trzy wspólne życzenia, 
to niestety nie dojdziesz do porozumienia

Największe serce świata

2019-01-17       

Wróciłem z Gdańska, miasta które całe jest w żałobie, dosłownie. Ludzie płakali przy "Neptunie", przy miejscu zbrodni, przy urzędzie, w barze mlecznym w którym Prezydent bywał. Serio tym ludziom coś zabrano. Dawno w "newsach" nie pracowałem , ale ta tragedia była niezwykła. Nie raz pracując w newsach byłem w miejscach gdzie wydarzyła się tragedia, większa czy mniejsza z naszego punktu widzenia. Nie raz z kolegami z branży żartowaliśmy w trakcie, ot taka obrona przed emocjami- nie możesz brać wszystkiego do serca i głowy kiedy tak często widzisz ludzki dramat ( dzieci w rzece, zabójstwo, katastrofa pod Smoleńskiem, pożar, wypadek autobusu w Grenoble, wypadek w Szczekocinach, itd. ). 
Tym razem w Gdańsku tragiczną śmiercią zmarł człowiek który wszystkim lokalnym, ale nie tylko, dziennikarzom był znany. Sam poznałem Pana Pawła zaledwie przy 3 programach, ale urzekła mnie jego osobowość, humor, otwartość i inteligencja. 
Tym razem, mimo że była 3 w nocy, mimo że padał deszcz i było zimno, mimo że wszyscy byliśmy w pracy od kilkunastu lub kilkudziesięciu godzin, nikt nie żartował, nikt nie szukał sensacji "na siłę". Wszyscy chcieliśmy żeby ten "fajny" człowiek przeżył. Kolejnego dnia, nieoficjalnie docierały do nas wiadomości że Pan Paweł z tego nie wyjdzie, wszyscy to wiedzieli, czy to przed szpitalem czy w redakcjach, ale szczerze wszyscy odsuwali od siebie tą myśl jak najdalej. Mimo że kilka źródeł nieoficjalnie potwierdziło, w rozmowach kolegów "po fachu" mieliśmy nadzieje że może plotka, zakłamanie rzeczywistości, "oby z tego wyszedł", "da rade".
Pan Prezydent Adamowicz zmarł. Tragicznie, z nienawiści. Nikt na to nie zasługuje. Człowiek który walczył o innych, słabszych w gorszej sytuacji tym bardziej. Wszyscy mimo że wiedzieli byli załamani, kolega z redakcji zagranicznej złożył mi wyrazy współczucia. Przechodnie płakali, mówili z to ogromna strata. Wszystkim nam zrobiło się strasznie, prywatnie i zawodowo. 
Gdańsk jest wspaniałym miastem, wydaje mi się że mimo lat kultywuje hanzeatyckie tradycję otwartości i wielokulturowości. Zanim dotarła do nas ta najgorsza wiadomość, w gmachu Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego, w jego bufecie, ledwo żywy zamawiałem sobie zupę. Była po 11:10, 14 stycznia. W kolejce przede mną przeważał język angielski. Wśród nielicznych jak mniemam profesorów o należnym wieku i aparycji, większość stanowili sądząc po rysach, studenci z najróżniejszych stron świata. Byli Azjaci, Afrykanie, Mongołowie. Uśmiechnięci, młodzi, weseli. Serio, stojąc po zupę pomyślałem: komu to może przeszkadzać. Jak słabym i niewielkim trzeba być ażeby obawiać się jakiekolwiek inności?Jak wielka w człowieku musi być frustracja, indoktrynacja i ograniczenie w myśleniu żeby bać się na przykład Hamida, studenta medycyny z Syrii, czy Sheikh, uroczej studentki z Bangladeszu?
Tego samego dnia, kilka minut po szóstej, dżdżystego ranka staliśmy mokrzy przed szpitalem czekając na live'a. Obok nas, dwóch facetów, przywiozło kilka kuwet z dostawa kanapek do szpitalnego bufetu. Jeden z nich spojrzał na nas, wyciągnął kuwetę i poczęstował nas bułeczkami. Na każdej z nich była cena, 5,7 czy 9 złotych. Byliśmy w pracy od 20 godzi więc ochoczo złapaliśmy po kanapce, szukając jednocześnie w portfelach należności. Facet który je przywiózł powiedział: "Nie szukaj, my nie zbiedniejemy, a Wy robicie dobra robotę, Prezydent był nas wszystkich. Powodzenia oby się udało"
To kanapka smakowała mi najbardziej. 
To jest ta dbałość o człowieka, to jest ta otwartość o której Pan Paweł mówił. To jest ta solidarność, to są ludzkie gesty w małych rzeczach. 
Atmosfera wieczorem, to pełne rozbicie- między żalem i smutkiem który odczuwali wszyscy a dumą i jednością która za tym szła. Myślę że Pan Prezydent byłby zadowolony widząc jak mieszkańcy "najlepszego miasta na świecie" potrafią się zjednoczyć i mimo życiowych czy politycznych podziałów razem zrobić coś. To coś to oddanie hołdu, w skupieniu, bez politycznych deklaracji, no logo.
Mam nadzieje że śmierć z najgorszych pobudek, nie pozostanie bez odzewu. Mam nadzieje że ta okrutna strata zmieni coś w nas wszystkich. Mam nadzieje że we mnie zmieniła, Panie Pawle, chce być lepszy. 
Chce nie reagować nienawistnie i agresywnie nawet na działania skrajnie złe. SERIO musimy wszyscy sobie przemyśleć dokąd my zmierzamy? Oponentów doborem pokonajmy. Według mojego światopoglądu powinno się udać, mocno chce w to wierzyć.

Przy śniadaniu w mleczaku Turystyczny, pani za kasą powiedziała dziś kwiląc: wie Pan co? on zabił wielkiego człowieka i wizjonera.

Jest mi źle, nie zgadzam się z takim światem.n5.gif?v=122

Drogi bracie

2018-09-12       
Nowy ksiądz był spięty, bo miał prowadzić swoją pierwszą mszę w parafii.
Postanowił dodać do święconej wody kilka kropelek wódki, żeby się rozluźnić, i tak się stało.
Czuł się wspaniale.
Gdy po mszy wrócił do pokoju znalazł list:
"Drogi Bracie, następnym razem dodaj kropelki wódki do wody, a nie kropelki wody do wódki. A teraz słuchaj i zapamiętaj:
- Msza trwa godzinę, a nie dwie połówki po 45 minut;
- Jest 10 przykazań, a nie 12;
- Jest 12 apostołów, a nie 10;
- Krzyż trzeba nazwać po imieniu, a nie to "duże T";
- Na krzyżu jest Jezus, a nie Che Guevara;
- Jezusa ukrzyżowali, a nie zaj**ali i to Żydzi, a nie Indianie;
- Nie wolno na Judasza mówić "ten sk**wysyn";
- Ci co zgrzeszyli idą do piekła, a nie w ****u;
- Inicjatywa, aby ludzie klaskali była imponująca, ale tańczyć makarenę i robić pociąg to przesada;
- Opłatki są dla wiernych, a nie jako deser do wina;
- Poza tym Maria Magdalena była jawnogrzesznicą, a nie k**wą;
- Kain nie ciągnął kabla, tylko zabił Abla;
- Na początku mówi się "Niech będzie pochwalony", a nie "k**wa mać";
- A na koniec mówi się "Bóg zapłać", a nie "ciao";
- Po zakończeniu kazania schodzi się z ambony po schodach, a nie zjeżdża po poręczy.
- Ten obok w "czerwonej sukni", to nie był transwestyta. To byłem ja, Biskup.
Amen!"

eh życie

2018-07-27       

Pewien milioner znudzony życiem postanowił sobie zorganizować nową
rozrywkę i wymyślił zadanie.
Zaprosił do siebie znajomych, przyjaciół, sąsiadów, zebrał ich koło
basenu do którego wcześniej wpuścił rekina i tak rzecze:-Kto odważy
się przepłynąć basen i wyjść z niego cało-dostanie 100
tys.dolarów.Cisza.Reakcją milionera była nowa oferta.-Kto odważy się
przepłynąć- dostanie milion dolarów.Cisza.Milioner trochę zdesperowany
postanowił postawić wszystko na jedną kartę i rzecze:-Do tego miliona
dokładam jeszcze kurwę! Nagle zamieszanie, plusk, ktoś skoczył do
basenu i rozpaczliwie płynie do brzegu, już prawie rekin go dopadł,
ale jakimś cudem śmiałek wyszedł z basenu.Od razu podbiegł do niego
milioner z tłumem gapiów i mówi:

-Gratuluję, jestem pod wrażeniem, jak pan to zrobił?

-Gdzie ta ku.wa...

-Ależ, spokojnie, zaraz pan otrzyma milion dolarów i obiecaną ku.wę.

-Gdzie ta ku.wa.....??? pyta jeszcze bardziej zdenerwowany...

-Jedną chwileczkę, tu jest czek, a za moment dotrze ku.wa, proszę się
nie denerwować.

-Gdzie ta ku.wa co mnie popchnęła????

Pociąg życia

2018-07-26       

Życie jest jak podróż pociągiem, ze wszystkimi przystankami,
objazdami i katastrofami.
Wchodzimy, spotykamy się z rodzicami i myślimy, że zawsze podróżują z nami,
ale na pewnym przystanku wysiądą i musimy kontynuować naszą podróż bez nich.
Ale wielu pasażerów dostanie się do pociągu, naszego rodzeństwa, kuzynów, przyjaciół,
nawet miłości naszego życia.
Wielu z nich wysiada i pozostawia dużą lukę.
Dla innych nie zauważymy, że odpadli.
To podróż pełna radości, smutków, pozdrowień i pożegnań.
Sukces jest następujący: Aby mieć dobre relacje ze wszystkimi.
Wielka zagadka to: Nigdy nie wiemy, na którym przystanku musimy wysiąść.
Dlatego musimy żyć, kochać, przebaczać i zawsze dawać z siebie wszystko!
Ponieważ gdy nadejdzie moment, w którym musimy się wydostać, a nasze miejsce jest puste,
tylko piękne myśli powinny zostać z nami i podróżować na zawsze w pociągu życia !!!

√✽

Życzę Ci, aby Twoja podróż była piękniejsza każdego dnia,
zawsze masz miłość, zdrowie, sukces i pieniądze w bagażu.
Dziękuję wszystkim pasażerom w pociągu mojego życia !!!
Silni ludzie wiedzą, jak utrzymywać porządek w swoim życiu.
Nawet ze łzami w oczach mogą powiedzieć z uśmiechem: wszystko jest w porządku.

tak bywa

2018-07-23       
Na łożu śmierci leży 80-latek, kochany mąż, ojciec i dziadek.To jego ostatnie chwile. Zebrała się cała rodzina: żona, wszystkie dzieci, wnuki oraz kilka prawnuków. Wszyscy w milczeniu wpatrują się w sufit, tudzież w podłogę, czekając na zbliżającą się chwile...
Aż nagle cisze przerywa umierający dziadek i rzecze:
- Zdradzę wam swój największy sekret. Ja naprawdę nie chciałem się żenić i zakładać rodziny. Miałem wszystko. Szybkie samochody, piękne kobiety, sporo przyjaciół i kasę na koncie. Ale pewnego wieczora przyjaciel rzekł do mnie:
- Ożeń się i załóż rodzinę. Bo nie będzie ci miał kto podać szklanki wody, kiedy będzie ci się chciało pić na łożu śmierci.
Od tego momentu słowa te nie dawały mi spokoju.
Postanowiłem radykalnie zmienić swoje życie i ożenić się.
Skończyły się wyskoki z kolegami na piwo. Teraz wyskakiwałem tylko do nocnego po gerberki
dla was, dzieci moje. Wieczorne dyskoteki z dziewczynami, zamieniły się w wieczorne oglądanie seriali w żoną. Pieniądze z konta zostały
roztrwonione na fundusze inwestycyjne dla was kochane dzieci.
Tamte dni sprzed małżeństwa odeszły jak wiatr.
I teraz kiedy leże na łożu śmierci, to wiecie co??!!
- Co? Dziadku, co?? Wszyscy zdumieni wpatruje się w gasnącego staruszka.
- No, nie chce mi się ku*wa pić!

Czy wiecie że ...

2018-07-01       

Czy wiecie że ...

Powierzchnia pęcherzyków płucnych człowieka jest równa połowie boiska tenisowego

Mózg człowieka ma 100 mld. komórek

Tylko kilkanaście procent dzieci poczętych rodzi się. Dzieje się tak dlatego, że wiele rozwijających się zarodków już po paru dniach od zapłodnienia jest niezdolna do życia.

Człowiek zbudowany jest z 10 bln komórek

Dziecko wysokości 1/2 dorosłego człowieka gdy upadnie uderzy się w głowę nie 2 ale 32 razy słabiej niż dorosły. Energia kinetyczna jest po prostu dużo mniejsza.

Związki chemiczne które składają się na ciało człowieka kosztują 6,25 dolara

Impulsy nerwowe w ciele człowieka poruszają się z szybkością 350km/h

Więcej ludzi rocznie jest zabijanych przez osły niż ginie w wypadkach lotniczych

Przeciętny człowiek w życiu zjada w nocy podczas snu 8 pająków

Przeciętnie człowiek zasypia w 7 minut

Gdyby DNA z wszystkich komórek człowieka ułożyć w jedną linię otrzymano by kilka miliardów kilometrów.

Ludzie praworęczni żyją przeciętnie 9 lat dłużej niż leworęczni

Jedna czwarta z 206 kości człowieka mieści się w stopach

Do 6 miesiąca życia dzieci mogą połykać i oddychać jednocześnie.

Obcowanie małych dzieci z psami i zwierzętami ZAPOBIEGA alergiom. Stoi to w sprzeczności z opinią że dziecko powinno się w pierwszych latach izolować od zwierząt. Naukowcy wręcz zalecają lizanie psa po twarzy. Nota bene od dawna wiadomo że ślina psa ma działanie antyseptyczne.(Metical College of Georgia - 2002)

W ciągu 60 lat życia serce człowieka przepompuje 130 milionów litrów krwi.

[operator]: Dziękujemy, że wybrał pan naszą pizzerię.

2018-06-22       


[klient]: Dzień dobry. Chciałbym złożyć zamówienie.
[o]: Czy mogę najpierw prosić pański numer pesel ?
[k]: Mój pesel, tak.... już ...chwileczkę...to jest 21052031412..
{o]: Dziękuję, panie Nowak. Widzę, że mieszka pan przy ulicy Żytniej 14, a pański numer telefonu to 56320302. Numer telefonu
w pańskim biurze to 54356326 a numer pańskiej komórki to 88234924.
Z którego numeru pan dzwoni?
[k]: Co ? Dzwonię z domu. Skąd pan ma te wszystkie informacje?
[o]: Jesteśmy podłączeni do systemu, proszę pana.
[k]: (wzdychając) A... tak... Chciałbym zamówić dwa razy waszą Pizze Samo Mięcho.
[o]: To chyba nie jest dobry pomysł, proszę pana.
[k]: Co pan ma na myśli?
[o]: Proszę pana, w pańskiej kartotece medycznej pisze, że ma pan za
wysokie ciśnienie i ekstremalnie wysoki poziom cholesterolu. Twój Narodowy Opiekun Zdrowia nie zezwoli na takie niezdrowe zamówienie.
[k]: Cholera. To co pan proponuje?
[o]: Może pan spróbować naszej nisko tłuszczowej Pizzy Sojowej. Z pewnością panu zasmakuje.
[k]: Czemu pan sadzi, że mi to zasmakuje?
[o]: Wypożyczał pan w zeszłym tygodniu "Sojowe przepisy kulinarne" z
biblioteki, dlatego właśnie to panu zasugerowałem.
[k]: Ok, ok. Proszę więc dwie rodzinne. Zaraz podam panu numer karty
kredytowej.
[o]: Obawiam się, że będzie pan musiał zapłacić gotówka, bo przekroczył pan limit na koncie karty kredytowej.
[k]: No to skoczę do banku tu obok i przyniosę gotówkę zanim wasz
kierowca dostarczy pizzę.
[o] : Pańskie konto czekowe, również jest już wyczerpane.
k]: Nieważne. Po prostu przyślijcie pizzę, mam już gotówkę gotowa.
Jak długo to zajmie?
[o]: Obawiam się, że około 45 minut, gdyż mamy teraz dużo zamówień.Chyba, że jeśli chce pan jechać po gotówkę, to po drodze sam pan podjedzie po zamówienie. Jednakże wożenie pizzy motocyklem może być ryzykowne.
[k]: Skąd u diabła pan wie, że jeżdżę na motorze ?!
[o]: Pisze tutaj, że oczekuje się na pana pierwsza wpłatę na samochód. Ale motocykl ma pan już spłacony.
[k]:********** ******** *******
[o]: Radzę uważać co pan mówi. Ma pan już przecież kolegium za
obrażenie policjanta w lipcu 2006 roku.
[k]: (Zamilkł)
[o]: Czy chce pan coś jeszcze ?
[k]: Tak, mam kupon na darmowe dwa litry coli.
[o]: Przykro mi, proszę pana, ale nasz regulamin zabrania podawania
coli cukrzykom.....

Strony: 4