DH8B

Interesują mnie: kobiety
Szukam: rozrywki
Rejestracja: 2004-10-09
Hæ! ;-)
Punkty8Więcej
Do utrzymania poziomu: 
Ilość potrzebnych punktów: 192
Ostatnia gra

Delegalizacja! 2018-04-16

Delegalizacja, delegalizacja, delegalizacja. Ostatnio znowu bardzo modne słowo, które wykorzystywane jest najczęściej przez cudaków pokroju ludzi Nowoczesnej, Obywateli RP lub innych bateryjek. Również szeroko pojęta "prawica" zaczyna sobie używać w swoich sformułowaniach tejże delegalizacji coraz chętniej (np. zdelegalizować islam albo PO, lol), co jest równie debilne. I w ten oto sposób jedne matoły nakręcają resztę baranów, którzy serio teraz wierzą, że za delegalizacją stowarzyszenia stoją jakieś potężne konsekwencje prawne i zdyskredytowanie w życiu publicznym/politycznym. Ciemny lud oczekuje więc, że jeśli jakimś cudem dojdzie kiedyś do delegalizacji takich organizacji jak MW lub ONR, to wszyscy ci ludzie z tym związani, działający i dowodzący zostaną wymazani z życia publicznego na amen, a cały ruch przestanie w okamgnieniu istnieć. Jedynym mankamentem dla tych za "delegalizacją" jest to, że "oni" ZEJDĄ DO PODZIEMIA. Otóż nie, nie będą musieli.

Naiwniacy nie wiedzą lub nie rozumieją, na czym polega w Polsce "delegalizacja" stowarzyszenia. Jest to tylko i wyłącznie rozwiązanie go na mocy sądu, wykreślenie z rejestru stowarzyszeń. Koniec, na tym się cała straszna "egzekucja" kończy. Stowarzyszenie formalnie przestaje istnieć i nie może ono działać dalej w takiej formie, która miała miejsce do czasu rozwiązania. Rzeczywiste konsekwencje są tu niemal zerowe. Aktywiści, działacze, osoby pełniące wyższe funkcje z tej "zdelegalizowanej" organizacji nie idą do więzienia, nie dostają kary śmierci, nie maja w przyszłości zakazu uczestnictwa lub prowadzenia innego stowarzyszenia lub w ogóle zakazu udziału w życiu publicznym/politycznym. Co się więc by stało z takim MW lub ONR? Działałby pod inną nazwą, formalnymi celami statutowymi (ewentualnie w nieco delikatniejszym przekazie) oraz "barwami". Kosmetyczne zmiany i jazda. Z jeszcze większym rozmachem i chwałą, bo przecież "zbite" przez władze. Ile to już lat chrzanienia o tym, że się zdelegalizuje tych czy innych. Dzięki temu ujadaniu te stowarzyszenia są parę kroków do przodu przed tymi, co mogą ich tylko teoretycznie "udupić". Jedynym problemem "zdelegalizowanych" byłaby na nowo papierkowa robota (procedura zarejestrowania nowego stowarzyszenia), która potrwa co najwyżej kilka tygodni. Tyle. Dawno nie pisałem o polityce, ale naiwność i brak wiedzy szerzone na taką skalę to cyrk, więc wyprowadzam owieczki z błędu.

Miłego tygodnia! n4.118.gif
Komentarze: 33  |  Odsłony: 755
  • Pokaż wszystkie komentarze: 33
  • marylka42427 dni temu
    Stila nie pomyliły mi sie blogi ONR i MW prezydent mista Gdansk chce zdelegaliowac za ich poglądy ktore w dzisiejszych czasach są haniebne i sprzeczne z wartościami jakie wyznaje obecna Europa .Nacjonalizm to czasy Hitlera a nie dzisiejsze
    Dlatego aby jako tako funkcjonowac będą musieli chować się po dziurach
    W panstwie Polskim, gdzie nacjonalizm wyrządził tak wiele zła gdzie prawie każda rodzina doznała krzywdy ich prawnukowie
    niedouczeni bez empati bredzą. Bo gdybym zadała im pytania w jaki sposob uczynią Polskę wielką to przecież nie wiedzą itd
  • marylka42427 dni temu
    Jezel sąd dopatrzy się rażcego łamania prawa to poszczególni członkowie tych organizacji mogą być oskarżeni i otrzymać wyroki karne
  • marylka42427 dni temu
    Tak nie będzie marszy i nawoływania do nienawisci. A na tym skorzysta Polska bo ona jest najważniejsza i przyszłe pokolenia które powinny żyć w spokoju. ONR I MW dąża do konfrontacji z kimkolwiek aby udowodnić , ze są silniejsi fizycznie Komu to jest potrzebne?
  • marylka42427 dni temu
    zaparz siobie jakieś ziólka i idz spać Jutro wstaniesz jak młody Bóg gotowy do nowych wyzwań
  • DH8B7 dni temu
    Delegalizacja w ogóle nie uwzględnia ukarania poszczególnych członków organizacji. Teraz wychodzi Twój brak wiedzy Marylko, ale rozumiem, że we wszystkim chciałabyś być specjalistką. No to pudło. Zresztą wychodzi też naiwność, bo cytując "Tak nie będzie marszy i nawoływania do nienawisci." można się tylko głośno zaśmiać. Marsze i manifestacje były, są i będą, a łatwość z jaką można je organizować pokazał właśnie Gdańsk. Żadne mityczne delegalizacje i życzeniowe wyroki tego nie zmienią.