niekochany

 
Rejestracja: 2008-10-29
"Kiedy następnym razem zaczepisz mnie choćby o milimetr pomyśl o dniach w których będę szukał spokoju"
Punkty141więcej
Następny poziom: 
Ilość potrzebnych punktów: 59
Ostatnia gra
Yatzy

Yatzy

Yatzy
1 rok 106 dni temu

Cudowne dziecko dwóch pedałów

Poszedłem na rower nie tylko z przekory
w końcu na rower chodzą różne potwory
wsiadłem wygodnie woda w bidonie
z takim zapałem? to peleton przegonię!!!

Okular żółty tak dla jasności
teraz żem gość! tak dla ścisłości
portki z pampersem nie byle jakim
klejnoty oclone naprzód chłopaku

Koszulka cymes full przewiew w locie
aż marznie tors nie da się spocić
biegi wciąż zmieniam marzenie jedno
dojechać do celu?! nogi już miękną?!

Prince polo otwieram och! jaka siła
znów sunie rower rekordy pobijam!
górka przede mną?!eh nie dam rady
wiatr prosto w oczy kapryśne zasady!!!

Łyk powerraida ogniki w oczach
dziura na dziurze nie czuję krocza
dłonie zaciskam wszak są rękawice
na mojej kierze! nie łonie dziewiczej?!

minuty mijają jak oszalałe
a ja wciąż kręcę z wielkim zapałem

Już prawie meta lecz nagle zmora?!!
modły zaczynam od kapcia zachowaj?!
to tylko kamień pryska spod kapcia
metę już mijam zdobyta stacja!

Szczęśliwy zdyszany wchodzę do wanny
szkoda że nie ma tu jakiejś Panny!!!
smaruję olejkiem łydek muskuły
teraz już jestem boskiej figury!!!

czy chcesz jak ja mieć nóżki zgrabne??
siadaj na rower !!! goń piękną Pannę!!! :))



...miłość do dwóch pedałów jest jak wyrzeczenie...


przedbiegi

Na szczycie góry krętej tuż po słońca wschodzie
Idziesz obok mnie i to nie jako przechodzeń
Trzymasz mnie za rękę odwijasz uśmiech z boku
Opierasz twarz o ramię - nienawidzę zmroku

Serca biją równy zarys roztkliwione Twoim ciepłem
Nie obwiniam Cię o głupstwa one moim piekłem
Odkładany szept na później moje usta na Twym czole
Pokochałem Cię stanowczo choć Ty wierzysz w to z mozołem



"Wchodząc do rodzinnego domu nie zapomnij że drzwi również można zamknąć"

Oportunizm myśli utratnych

Idąc ulicami miasta
Nie potykam się o szczęście
Nie mijam fur za milion
Lecz to do mnie są pretensje
Że idę ścieżką krętą
Wyraźnie rowerową
Że zerkam tak łakomie
Na laski co nie kręcą "głową"

Kiedy już wiem
Kiedy mnie znasz
Wszystko co mogę
Zabiera czas

Kumulując Twój oddech w dłoniach
Zupełnie zziębniętych od myśli
Zawierzę jeszcze oczom brązowym
Nim słodkość powiekami uściślisz
Nim minie pożądliwy głos w słowie
Stosy optymizmem zapłoną
Nim zatrzymam wszystkie zegary
Uklęknę... może zechcesz zostać...
--- MOJĄ ULUBIONĄ---

Kiedy już wiem
Kiedy mnie znasz
Wszystko co mogę
Zabiera czas


""ubiegając się o czyjeś może nie zapomnij dodać swojego jestem""



https://www.youtube.com/watch?v=pQWeCXwE5qQ

Odgrzewane myśli utratne

Pocałunek w milczeniu smakuje
Tuląc ciał nienasycenie
Przeraźliwie woła extaza
Katując zmysły wciąż wygłodniałe

Kalkuluję oczu niepewność
W Twą stronę zawracam półuśmiech
Odgradzając lęki przed rozstaniem
Pragnę spokój w sercu utrzymać

Odtajniony muśnięć smak
Wydeptuje kręgi na Twej szyi
Wędrując na łamach doznań
Ukrywa krople powiekami zgarniane


" Ilekroć łza płynie w korycie duszy
Ty odbarwiasz mych potknięć oblicza
"



https://www.youtube.com/watch?v=wgrKWCIRuaU

Na osobności Cię nazywam

Tak w oddali Twoje serce
Bije lekko jak chcę więcej
Opowiadań pisać w których
Twoje dłonie tworzą mury
Na poduszkach pieszczot zapach
Wciąż niezmienna mimo zaparć
Usta bledną palców drżenie
Brodą wspieram się o zdjęcie...

Tak w oddali Twoja twarz
Posępniała bez wyrazu
I choć głosu już nie słyszę
Myśli z Tobą tworzą lazur

Tak w oddali sztormu fala
Nasza miłość ją potraja
Zamieć wokół tętni serce
Zostań kotku gdy tak pięknie
Opowiadasz mi muśnięciem
Para wschodzi nad Twe zdjęcie
Rozbijając tamy tęsknot
Chodź pocałuj ... Moja Piękna...

Tak w oddali Twoja twarz
Posępniała bez wyrazu
I choć głosu już nie słyszę
Myśli z Tobą tworzą lazur


"" Tylko płuca pełne Twojego oddechu
roziskrzają oczy nader posępne
""



https://www.youtube.com/watch?v=eioU-RxZvVE