Raaziel

Rejestracja: 2015-10-02
Tajemnica jest najwyższą wartością, zaś miłość jest największą z tajemnic. https://mojagrafomania.wordpress.com/
Punkty189Więcej
Do utrzymania poziomu: 
Ilość potrzebnych punktów: 11
Ostatnia gra

bezdomny

2020-05-23       

stoję z głową pod ciemnym obłokiem
który ty przelotnie widzisz z okna
zastanawiasz się czy będzie padać
podczas gdy ja już od dawna moknę

chmura pchana silnym wiatrem
to oddala się to wraca do mnie
po to tylko by zobaczyć
czy potulnie wciąż tu stoję

lecz ja dłużej stać nie mogłem
i musiałem się oddalić
odejść raz na zawsze w ciemność

której żaden blask nie spali
z perspektywy twego okna
zawsze jestem gdzieś w oddali

wierzę

2020-05-02       

gasłem
rzucony na mroźny bezdech milczenia
kryształy cierpienia umierały wraz ze mną
nie dotykając podłogi chodnika

karmiłem
bezpańskie ogary węszące za mięsem
odsłaniałem pierś z sercem wydartym
bierzcie i jedzcie z tego wszyscy
oto jest bowiem piętno moje
które nikomu nie będzie potrzebne

tonąłem
w ogłuszającej echem wspomnień ciemności
tam gdzie na skraju istnienia
rozlało się życie ciśnięte w kąt zapomnienia

i ponownie wzięłaś mnie w kielich swych dłoni
odgoniłaś spojrzeniem tę ciemność i rzekłaś
biorę i piję ten kielich z rąk moich
na cześć i chwałę twojego istnienia
które przez wieki nie będzie przerwane

muzyka
ponownie smakuje moim uszom jak dawniej
pulsuję ciepłem wracającym w kończyny
płynę
na spotkanie z jasnością twojej zbawiennej

czarna

2020-04-29       

dziura
przyciąga i kusi
najsłodszy szept
cisza
cisza nie pozwala zasnąć
i zbudzić się

wiruję
przyciągany kuszony
horyzontem niezdarzeń
wiodącym w mrok

walcz
wołają gwiazdy
najcichszym z ech
odległy pył

gdzieś tam wciąż lśni
jaśniej
i jaśniej
najjaśniej z nich
nie dla mnie i na mnie

na taki pył

zbyt blisko

2020-04-28       

widziałem już kiedyś te kręte ulice
poupychano w nich czarne psy bez kagańców
warczące zaczepnie o zlitowanie
niedoczekanie

słyszałem już kiedyś te śmiechy
gdy upadałem pod swoim własnym po trzykroć
i ciosami tych samych kamieni
karmiono mnie wtedy i dzisiaj

w cierniowej pościeli zasypiam ponownie
po szybkim powrocie z podróży do gwiazd
spadanie nie boli
dopóki trwa

w twoich ramionach

2020-04-05       

u mnie powoli ciemnieje
niebo rzucone wampirom na żer
zastyga w bezruchu zdziwiony pan
w asyście gwiazd depczący mi skroń

u ciebie tym samym nakryciem
otula się przed snem twój świat
i blask ten sam co u mnie po ścianie
wędruje cichutko z kącika w kąt

poduszka już szeptem mnie woła
ciepłem się wlewa prosto do ucha
moje imię wplecione w twą przyszłość
narysowaną na wspólnym marzeniu

już nic nie zaboli gdy się zagoję
w otwartych szeroko jedynych ramionach
do których się zbliżam wciąż bardziej
by w nich zbudować prawdziwy dom

najokropniejszy

2020-03-25       

i oto ujrzałem
koń trupio blady
zmierza w mą stronę
całunem zimy okrywa serce
otworzyło się piekło
kiedy mnie nagle kochać przestałaś

zamknięty szczelnie
w lodowej skrzyni
uderzam palcami zdartymi do krwi
płomieniem serca
ostatnim tchnieniem
próbuję wybić twe imię na szkle

spoglądasz na mnie
z nadobrzydzeniem
odwracasz głowę zabierasz wzrok
którym czyniłaś mi zaszczyt
łowiąc mnie w niego zaledwie wczoraj

dziś chłodem lodu
częstujesz mnie bólem
i znikasz w ciemności
która zaległa po twoim odejściu
a ja zasypiam swym snem kamiennym
na dnie rozpaczy ciśnięty w nicość
będącą tam wszędzie gdzie nie ma cię

ginę
zanikam
nigdy nie byłem
bez ciebie

i oto widzę
zielone płomyki twojego spojrzenia
gdy mnie znów witasz uśmiechem
kończąc z czułością ten straszny sen

zabrakło wyrażeń

2020-02-22       

zabraknie wyrażeń w poznanych słownikach
jeżeli spróbuję się zmierzyć z ogromem
pęczniejących hipertrofią miłości galaktyk
wibrujących między palcami stóp
niosących mnie do ciebie w euforii przyszłością

choćby zgasły wszystkie oczy słońc
tych najbliższych i odległych tak że światło ginie
w moim świecie nie zabraknie blasku nigdy
póki mnie nasycasz spojrzeniami w oczy
z bliska jeszcze bardziej moich pereł

dawniej zanurzony w bagnie mroku tkwiłem
uwięziony aż po uszy w beznadziei jutra
i nic nie chciało mieć wartości minimalnej
choćbym starał się lecz dzięki tobie dzisiaj
nic na naszym świecie już nie znaczy dla mnie nic

wszystko droższe jest niż gwiazdy w mroku
wszystko chcę ocalić przed zniszczeniem
zapomnienia przemijaniem napieraniem trosk
wszystko nagle wielkie ma znaczenie
w domu zbudowanym z twych kochanych rąk

trwaj

2020-01-24       

wiem że przyszłaś tu tylko na chwilę
chciałaś przycupnąć w podróży w nieznane
wiem że nie możesz na zawsze tu zostać
i się ulotnisz z przelotnym spojrzeniem

lecz póki jesteś trwaj bez wytchnienia
tak intensywnie jak tylko zdołasz
zatykaj mi usta wzruszeniem radosnym
i pocałunkiem pachnącym słonecznie

już odmieniłaś mi wszystko na lepsze
a jesteś tu przecież chwileczkę zaledwie
tak krótką jak błysk szczęścia w oku

nawet gdy miniesz zmuszona przez czas
trwać będziesz we mnie gorącym wspomnieniem
nie zgaśniesz mi w mroku już ani na chwilę

Podążę bez obaw

2020-01-05       

I choćbym kroczył ciemną doliną
zła się nie ulęknę, bo jesteś przy mnie.
Przynosisz mi światło uśmiechem poranka,
a cienie pierzchają na dźwięk twoich słów.

Oplatasz mi serce bluszczową piosenką
i dzielisz troski na drobny mak.
Nim się obejrzę porywa je wiatr
i zapominam na zawsze, że chciały mnie gryźć.

Ty uspokajasz, przynosisz kres
temu wszystkiemu, co było mi złe.
Ja patrzę z podziwem jak płonie świat,
a patrzę bez obaw, bo nie był nic wart.

Nie było w nim ciebie, a wieczna noc
panoszyła się wstrętnie przynosząc mi strach.
Lecz oto jesteś i lśnisz mi cudownie!
Zła noc się skończyła, nie wróci już do mnie.

A choćbym miał kroczyć znów ciemną doliną,
przed złem się nie ugnę, bo będziesz przy mnie.
Oświetlisz mi drogę wiodącą przez mrok,
podążę bez obaw za dźwiękiem twych słów.

lepszy

2019-12-30       

nie przepadam dziś za sobą
wczoraj miałem milsze dłonie
oczy spoglądały nieco lepiej
włosy były ułożone dobrze

dzisiaj oczy mnie zawodzą
pokazują dom odległy jeszcze
włosy czasem przesłaniają widok
dłonie ich nie odgarniają

głowa nie chce zejść z obłoku
pędzonego wiatrem czasu
w najwłaściwszą z wszystkich stron

dziś za sobą nie przepadam
jutro będę znacznie lepszy
gdy odnajdę już swój dom

Strony: 6