nicola555

 
Rejestracja: 2008-08-05
Chce nieść Twoje usta,chcę widzieć Twe oczy,chcę czuć Twoje serce i dotykać włosy,chcę trzymać Twą rękę i iść aż do słońca...
Punkty156więcej
Następny poziom: 
Ilość potrzebnych punktów: 44
Ostatnia gra
Klondike

Klondike

Klondike
321 dni temu

Mijanie,wracanie

Idę ulicą,mijam domy
Domy piękne i bogate
Rozświetlone
I te ciemne ,wiekiem pochylone
Dziś zadaje sobie pytanie
Czemu udawałam,nic nie widziałam
To nieprawda
Od początku widziałam
Ale zawsze kiedy tylko zaczynałam
Zaprzeczalaś
Siniaki przypudrowalaś
Mówiąc to nic takiego
Potknęłam się 
Nie zauważyłam
Dziś już nie mogłaś złamanej ręki
Przypudrować i powiedzieć
Nic się nie stało
Choć bolało Ty się uśmiechałaś
No tak to co w domu
 Niech w domu zostanie
W tych domach już maski się zdejmuje
Przepraszam to słowo się słyszy
Tylko pytanie za co przepraszać
Oprawce
Jest mi dziś tak bardzo źle
Kiedy się dowiedziałam 
Co się stało
I uwierz mi już nie odpuszczę 
Będę przy Tobie murem stała
Dotąd dopingowała aż
Sprawiedliwość otworzy szeroko
 Swoje drzwi i policzy Ci
 Te wszystkie ,,super''dni
Zapłacisz za Jej łzy


Za oknem mrok


Wiatr uparcie razem z deszczem
Puka w szyby bardzo głośno
Nie da rady moi mili
Nie ma miejsca tu w pokoju
Usiądź chwilę
Odpocznij może z książką 
W ręku?
Zamknij oczy odpocznij od zgiełku
Choć na chwilę zapomnij o bólu
Posłuchaj muzyki
Ukoi zmysły,spokojem otuli
O wczorajszym dniu 
Nie myśl już wcale
Połóż sie wygodnie
Pozwól malować się obrazom
Zaufaj sobie,potrafisz
Nie zgadzam się na życie szare
Dawaj z siebie wszystko
Co możesz dać
Wiadomo że każdy je ma 
Te szare dni nie jeden raz
Nie dwa
Lecz wtedy w te dni 
Nie mów że nie dzieje się nic
Miej siłę by trwać
By znaleźć czas
I przemyśleć wszystko Jeszcze raz


Tak tylko nocą


A nocą po kątach
 Cisza cicho łka
Cisza się plącze
Księżyc swoje lica
Za ciemną chmurkę schował
A ja cała w papilotach 
W koszulinie po kolana
Słucham szeptu telefonu
Co też dziś opowiada
Dotknij piersi niby broszki
No i tamte włóż pończoszki
Tak jak  bym był obok Ciebie
Tamten styczeń i noc w górach
Nocne harce i marzenia
Słyszę brzmi muzyka
I samotność nagle znika
Jestem z Tobą w nocy scenie
Takie senne me marzenie
A ta cisza jest nie znika
Snuje się po pościeli
Na poduszkę też się wkrada
Opowiada opowiada


Śnieżki w tańcu


Pada śnieg
Wirują śnieżynki

W tańcu nieznanym


Drzewa w lesie
 W białe puchowe 
Czapeczki ubrane
Ptaszki się uwijają
Ziarnek szukają
Sarenka korę obgryza
Może jakiś deserek się ukrywa
Dziki zapalczywie bunhtują
Żołędzi poszukują
Wiewiórki zwinnie się przemieszczaja
Swoje spiżarnię codziennie odwiedzają
Dzięcioł głośno puka 
Rozlega się echem
Pewno nie jedną larwę
Z pod kory przyniesie
Idę między jałowcami 
Idę między sosnami 
I cieszą się oczy 
Zima zawitała
Ciekawe tylko jak długo
 Będzie z nami przebywała


Cień niedzieli

Tabliczka czekolady na stole
Kusi aromatem,zaprasza
Skosztuj
Przez okno zerka krzywy cień bloków
Cisza ,pierwsza Niedziela w Nowym Roku
A ja owinięta ciepłym kocem
Słucham jak ciężkie krople deszczu
Pukają do szyb
Szarość osiada na moich włosach
Kawałek mojego świata
Chowa się w niedzielnych cieniach
Każdy dzień inaczej brzmi
Ale ja każdego dnia słucham
Słów o miłości
Czasami nie rozumie życia
Zbyt trudny choroby czas
Ktoś puka do moich drzwi
Widzę Ciebie nawet 
Przez te cholerne drzwi
I pytanie czy dziś otworze Ci?